Kim jestem, a kim Ty?
Kobietą. Tak się między innymi identyfikuję. Siostrą także jestem. Bo siostrzana siła i wsparcie są złotem. Jestem Kobietą J., ale także jest tu Kobieta M. i niemal każda, jaką spotkałyśmy po drodze, a która wsparła i współtworzyła nas obie.
Co tu się pisze? O relacjach się pisze, czyli o tym, o czym w szkołach powinni uczyć.
I o emocjach dużo będzie.
Co połączyło M. i J.? Ból, trochę zazdrości, nielubienie się wzajemne, a później... Bliskość, jaka łączyć może dwie istoty, które odnalazły się w świecie i odrzuciły konwenanse, kulturowe szczucie kobiet na siebie wzajemnie. Wzleciałyśmy nad podziałami i doskonale to zrobiło.
Siostry, wspierajcie się. I spoglądajcie trochę szerzej, to nie ring i walka. Tym bardziej nie o uczucie i uwagę mężczyzny. Bo i to miało miejsce. W tym przypadku pierwszy dzień pandemii był dniem sądnym dla obu Wiedźm. Nic nie dzieje się bez przyczyny, jak widać.
Będzie tu też trochę o uważności, życiu tu i teraz, toksycznych zachowaniach, uzależnieniach. Pewnie po drodze wyjdzie i sto innych tematów, w końcu żyjemy. Obserwujemy świat. Przeżywamy. Na wesoło, błogo, ale też w cholernym smutku. Emocje się przeżywa, nie ukrywa czy wycisza. I od tej myśli zacznij czytanie kolejnych postów, jeśli masz chęć. A jeśli zostaniesz na chwilę, przywitaj się, po swojemu.
Dajmy sobie trochę mocy i zrozumienia, bez oceniania.
Komentarze
Prześlij komentarz